Pan Bóg stworzył wieś, a człowiek miasto – zanotował Samuel Adalberg.

Dlatego na wsi Niebieski Anioł wspiera Niebieskobrodego Diabła, Diabeł wycina na tubie w jednej orkiestrze z Aniołem na skrzypcach, a Bies dmie w róg obok Anioła z akordeonem. Tutaj wszystko jest możliwe. Nawet ptak dziwak. I mlecznik ceramiczny. A dookoła kodry, leluje, zielki i wirzby.

Zapraszamy do warszawskiej Galerii Artis Folk.

Ten świat wciąż istnieje. Ludowi twórcy nadal rzeźbią jedyne w swoim rodzaju świątki, zwierzęta i postaci. Malują świat w kolorach pól i łąk, nieba i tęczy. Wystarczy otworzyć nasze szklane drzwi, aby się o tym przekonać. Wśród drewnianych figur czeka na Was młoda para z Łowicza, drwal, siedzący mężczyzna w kraciastym kaszkiecie, błękitny kogucik, anielski chór czy Święta Rodzina uciekająca z Egiptu.

Galeria ma już 25 lat. Jej właścicielka – etnograf – wciąż wyszukuje nowe, oryginalne i cenne ludowe dzieła sztuki. To właśnie wśród barwnych wycinanek łowickich, kurpiowskich czy żydowskich są owe kodry, leluje i wirzby niespodziewanie pasujące swoją nienaganną symetrią do nowoczesnych wnętrz, gdzie panuje współczesny design. Na takim współczesnym stole uroda mlecznika ceramicznego, czyli dzbanuszka na mleko z Bolesławca, delikatnych koronek z Koniakowa i haftów kaszubskich, opoczyńskich lub łowickich rozkwitnie od nowa.

To dlatego polskie ludowe inspiracje zachwyciły Andie MacDowell, która zamówiła biżuterię z łowickim motywem. Nasz folklor znów inspiruje artystów na całym świecie. Ale to w Galerii Artis-Folk możecie Państwo obejrzeć, dotknąć i kupić oryginały. Wciąż jeszcze pachnące leśnym wiatrem, emanujące spokojem, wzruszające pięknem. Nostalgiczne i rubaszne. Wesołe i zadumane.

Jeżeli już człowiek stworzył to miasto, u nas poczuje się jak u Pana Boga za piecem.